Kozmo — Polski Kit-Car!

on Marzec 13, 2016

Niedawno pisałem o małych, prostych i sto­sunkowo tanich samo­chodach sportowych, które mogły­by zawo­jować rynek, gdy­by w ogóle ist­ni­ały. Na szczęś­cie pojaw­iło się światełko nadziei w postaci Kei-Carów z Japonii, które najpraw­dopodob­niej trafią na europe­js­ki rynek, i to ze znacznie moc­niejszy­mi jed­nos­tka­mi napę­dowy­mi niż tymi obec­nie mon­towany­mi. Ale czy trze­ba szukać za oceana­mi, żeby  taki samochód znaleźć? A może nie trze­ba nawet wychodz­ić poza granice naszego kra­ju? Oto KOZMO, pro­jekt Tomasza Fer­d­ka, człowieka z ambic­ja­mi, niebo­jącego się spełnienia swoich marzeń.

KOZMO

Kit-Car

Samochód z założe­nia ma być Kit-Carem, co to oznacza? Oznacza to, że każdy z odpowied­nią iloś­cią gotów­ki (nie są to niebo­ty­czne sumy) będzie mógł kupić ramę, ele­men­ty nad­wozia i częś­ci potrzeb­ne do wykończenia samo­chodu wprost od pro­du­cen­ta, po czym na włas­ną rękę, z instrukcją obsłu­gi, rozpocznie mon­taż. Częs­to w takich samo­chodach dokupu­je­my różne podze­społy, choć­by sil­nik czy zaw­iesze­nie, wtedy cena ule­ga zmi­an­ie. Może­cie oczy­wiś­cie nabyć już gotowy samochód, ale przy takim rozwiąza­niu straci­cie całą radość z kręce­nia i dłuba­nia przy wozie.

KOZMO

Pierwsze projekty

Pier­wsze pomysły na złoże­nie takiego samo­chodu przez Tomasza pow­stały już w 2005 roku. Początkowo pojazd miał ważyć poniżej 550 kg ze wzglę­du na masę dopuszczal­ną dla posi­adaczy prawa jazdy B1. Ter­az ma być po pros­tu lek­ki. Dokład­nie to podzi­wiam w pode­jś­ciu ambit­nego twór­cy z Wrocław­ia, choć nie zapom­i­na on o mocy samo­chodu, to masa pojaz­du stoi dla niego na pier­wszym miejs­cu, zgod­nie ze słowa­mi Col­i­na Chap­mana, byłego kierow­cy F1 i założy­ciela mar­ki Lotus. Efek­ty widać gołym okiem. Pro­to­typ wyposażony w 55 kon­ny sil­nik o pojem­noś­ci 1,1l jest w stanie staw­ić na torze czoła Sub­aru Imprezie GT.

Plany

Po zobacze­niu tego, wyobraź­cie sobie ten samochód z sil­nikiem 1.4 T-Jet pod­krę­conym do 200–230KM! Właśnie taka jed­nos­t­ka napę­dowa ma się ostate­cznie znaleźć w skońc­zonym samo­chodzie. Ośmieszylibyś­cie tym nawet sportowe fury renomowanych firm! Oczy­wiś­cie samochód nie wyglą­da tak agresy­wnie i doskonale jak Alfa Romeo 4C czy Lotus Elise, które według kon­struk­to­ra były­by główny­mi konkurenta­mi KOZMO. Należy jed­nak pamię­tać, że samochód ten nie tylko ma kosz­tować ułamek ceny tych wyżej wymienionych, to jeszcze ist­nieje możli­wość sto­sunkowo prostej wymi­any nad­wozia, i to nawet według włas­nych pro­jek­tów! Należy jed­nak pamię­tać, że to nie tak łatwe, jak może się wydawać.

KOZMO

Obecna sytuacja

God­ny pochwale­nia jest także zapał Tomasza. Gdy tylko może, stara się kon­tyn­uować prace przy samo­chodzie. Oczy­wiś­cie zaj­mu­je to dużo cza­su, jed­nak z pomocą przy­jaciół i sil­ną wolą cały czas gna do przo­du. Jedyną przeszkodą na którą pro­jekt niedawno natrafił, to brak środ­ków na jego dokończe­nie. Autor pomysłu pokry­wał do tej pory wszelkie kosz­ty z włas­nej kieszeni, co jeszcze bardziej świad­czy o jego deter­mi­nacji. Cały prze­bieg pow­stawa­nia KOZMO w skró­cie może­cie zobaczyć TUTAJ, od rysunków, przez mod­el 3D, aż do auta w swoim obec­nym stanie. Jeżeli chce­cie poz­nać his­torię pol­skiego Kit-Cara jeszcze dokład­niej, zachę­cam Was do odwiedzenia www.kozmo.pl, ofic­jal­nej strony poświę­conej pro­jek­towi. Zna­jdziecie tam więcej mate­ri­ałów video, dokład­nie udoku­men­towane etapy pow­stawa­nia samo­chodu, a także kon­takt do Tomasza Fer­d­ka, na wypadek, gdy­byś­cie chcieli wspomóc pow­stanie pol­skiego samo­chodu sportowego za rozsądne pieniądze, do czego Was naprawdę gorą­co namaw­iam! Tym­cza­sem trzy­ma­jmy kciu­ki za kom­pak­towego zapierdzielacza!

KOZMO

 

Sze­rok­iej dro­gi i wspier­a­j­cie pol­s­ki pomysł!