Szok! Automatyczna skrzynia biegów lepsza od manualnej? Ile w tym prawdy?

on Luty 28, 2016
Znalezione na www.no19products.com

Znalezione na www.no19products.com

Nie wiem czy to ze wzglę­du na chorobę, czy może coś z tym włoskim, nad­morskim powi­etrzem jest nie tak, ale po dłuższych prze­myśle­ni­ach i szpera­niu w inter­ne­tach dochodzę do strasznego wniosku — automaty­czne skrzynie biegów nie są takie złe… Aż ciężko mi uwierzyć, że to piszę. Prze­cież automaty zawsze dzi­ałały dosyć mozol­nie, pog­a­rsza­ły przyśpiesze­nie, były ciężkie i pod­nosiły spalanie. Czy coś się zmieniło? Jak się okazu­je, zmieniło się bard­zo wiele.

 

Znalezione na www.trucktrend.com

Znalezione na www.trucktrend.com

Kiedyś a dziś

Na pier­wszy cel weźmy przeko­nanie o wol­nym dzi­ała­niu automaty­cznej skrzyni biegów. Owszem, kiedyś pra­cow­ały one dosyć opornie i tra­cil­iśmy przede wszys­tkim na przyśpiesze­niu. Miało się wraże­nie, jak­by jak­iś stary leni­wiec siedzi­ał gdzieś w samo­chodzie i dobier­ał odpowied­nie przełoże­nia. Obec­nie sprawa ma się zupełnie inaczej. No, a przy­na­jm­niej częś­ciowo. W nowych, a w szczegól­noś­ci tych sportowych samo­chodach za chore pieniądze, sys­te­my elek­tron­iczne zostały tak dopra­cow­ane, że prze­cięt­ny Kowal­s­ki nigdy nie zmieni biegu nawet w zbliżonym cza­sie do tego, w jakim wykona to „mózg” samo­chodu, i z pewnoś­cią nie tak płyn­nie. Przekła­da się to oczy­wiś­cie na poprawę osiągów. Co, zdzi­wiony? Ter­az mała wer­s­ja Usaina Bol­ta załatwia robotę leni­w­ca.

 

Znalezione na www.carpower360.com

Znalezione na www.carpower360.com

Co łatwiej zepsuć?

To jed­nak nie wszys­tko. Zależnie od waszego sty­lu jazdy automat odpowied­nio dobiera wszys­tkie bie­gi, i nigdy się nie pomyli – no chy­ba, że dal­iś­cie radę go zep­suć. Zawsze będzie się starał opty­mal­nie wrzu­cić bieg, czy to w try­bie sportowym czy eko­nom­icznym. Wy może­cie w tym cza­sie skupić się na uli­cy czy najlep­szym torze jazdy. Do tego praw­dopodobieńst­wo na spierdzie­le­nie sprzęgła czy nieza­mier­zone wkrę­canie sil­ni­ka na nie­ludzkie obroty spa­da niemal do zera. A w man­u­alu może zdarzyć się to nawet najlep­szym.

 

Drążek zmiany biegów

Spalanie

Słysza­łem także o plotkach, że nowoczesne automaty potrafią być bardziej eko­nom­iczne niż man­u­alne skrzynie biegów. Brz­mi absurdal­nie, praw­da? A jed­nak może kryć się w tym ziarenko prawdy. Po raz kole­jny chodzi tu o zwykłego Kowal­skiego. A cóż ten bied­ny znów naro­bił? Właśnie nic strasznego. Jego najwięk­szą wadą jest bycie człowiekiem. Nie jest pod­pię­ty kablem do samo­chodu jak Neo do Matrixa, nie współpracu­je z pojaz­dem jak jeden orga­nizm, i dlat­ego popeł­nia błędy wpły­wa­jące na wzrost zuży­cia pali­wa. Nato­mi­ast liczne pro­ce­so­ry schowane gdzieś w desce rozdziel­czej oblicza­ją wszys­tko jeszcze dokład­niej niż Steven Hawk­ing, przez co po raz kole­jny pre­cyz­ja kom­put­era przynosi korzyś­ci. Brz­mi rozsąd­nie? Moim zdaniem tak. Jed­nak nie sza­lałbym tu z „lep­sze­js­zoś­cią automatów, choć nawet w przy­pad­ku wiekowego już BMW 850 moż­na było zaob­ser­wować sto­sunkowo niewielkie różnice w spala­niu na korzyść skrzyni automaty­cznej.

 

Znalezione na www.businessinsider.com

Znalezione na www.businessinsider.com

Nawet Amerykanie dają radę

Kole­jną zaletą skrzyni automaty­cznej jest pros­to­ta jej obsłu­gi. Świad­czy o tym choć­by fakt, że nawet amerykanie potrafią jeźdz­ić samo­choda­mi, a to coś znaczy. Wy wciska­cie tylko gaz i hamulec, a prawą ręką może­cie robić co chce­cie. No, w sum­ie to powin­na spoczy­wać na kierown­i­cy, ale mniejsza o to. Tak samo sprawa ma się z ruszaniem pod górkę, nie musi­cie się obaw­iać, że samochód stoczy Wam się w tył przez nieuwagę. Zwycza­jnie pod­jeżdża­cie, puszcza­cie nogę z pedałów, i relak­su­je­cie się czeka­jąc na zielone. Nie obraża­jąc niko­go, wiele kobi­et powin­no uży­wać właśnie automatów, bo to chy­ba skrzyni biegów zawsze boją się najbardziej. Elimin­u­jąc ten prob­lem pozby­wamy się kole­jnego czyn­ni­ka zamieni­a­jącego niek­tóre dziew­czyny za kierown­icą w zmo­to­ry­zowaną broń.

Znalezione na www.autoinfoz.com

Znalezione na www.autoinfoz.com

ułatwia życie

Jed­nak to nie wszys­tkie zale­ty. Automaty­czne skrzynie znacznie lep­iej nada­ją się do ciąg­nię­cia przy­czep, gdyż łatwiej dzię­ki nim wys­tar­tować. Zami­ast pale­nia sprzęgła, chłod­ni­ca ole­ju skrzyni zwycza­jnie odprowadzi nad­mi­ar ciepła. Również w przy­pad­ku nowoczes­nych, super­sportowych samo­chodów o ogrom­nej mocy taka opc­ja zmi­any biegów może być rozsąd­nym rozwiązaniem, ponieważ nie każdy potrafił­by opanować kilkuset konne mon­strum sku­pi­a­jąc się dodatkowo na drążku zmi­any biegów i sprzę­gle.

 

Drążek zmiany biegów

To nie dla mnie!

To wszys­tko brz­mi zachę­ca­ją­co, ale pojaw­ia się bard­zo ważne pytanie. Gdzie pozosta­je zabawa? Gdzie to uczu­cie z jazdy jakie może nam dać tylko man­u­al­na skrzy­nia biegów? Co z tego, że może­my skupić się na torze jazdy sko­ro i tak nigdzie się nie ścigamy? Właśnie możli­wość wpłynię­cia samemu na wszys­tko daje najwięk­szą radochę! To Wy jesteś­cie dyry­gen­tem orkiestry gra­jącej pod maską! Ja nie chce żeby ktoś robił za mnie coś co spraw­ia mi radość. To tak, jak­by ktoś za mnie grał na kom­pie i opowiedzi­ał mi o fabułę.

 

Znalezione na www.jalopnik.com

Znalezione na www.jalopnik.com

Gdzie automaty są ok?

Mimo licznych zalet automaty­cznych skrzyń biegów ja zaak­cep­towałbym je tylko w kilku przy­pad­kach. Mianowicie w limuzy­nach, gdyż w nich moty­wem prze­wod­nim jest wygo­da – no chy­ba, że macie włas­nego szofera, ten niech sobie powach­lu­je drążkiem. Zrozu­miem takie rozwiązanie także w dużych, brzy­d­kich samo­chodach typu SUV bo raczej takim jeźdz­ić nie będę, więc może mi to być obo­jętne. Rozsądne wyda­je się to także w wymier­a­ją­cym gatunku pojazdów, czyli samo­chodach terenowych. No i oczy­wiś­cie nie może­my zapom­nieć np. o auto­busach, w których taka skrzy­nia jest jak najbardziej uza­sad­niona. W innych wozidełkach jak dla mnie w grę wchodzi tylko man­u­al, ale każdy powinien mieć pra­wo zde­cy­dowa­nia za siebie. Jedy­na sytu­ac­ja w której cieszyłbym się z braku koniecznoś­ci zmi­any biegów oso­biś­cie, to gdy sto­ję trzy godziny w pieprzonym korku posuwa­jąc się o dwa metry co 20 sekund. Wtedy nawet chci­ałbym mieć automaty­czną skrzynię.

Sze­rok­iej dro­gi i nie myl­cie biegów!